 |
2008-08-11 15:46:21 >> 7
7 lat
skomentuj (1)
2008-03-26 10:44:33 >> (sexy) back ? ;)
rok i miesiąc...
tyle minęło od ostatniej notki. kawał czasu!
a sądząc po statystykach ktoś tu nadal zagląda... miło :).
i mam nadzieję, że nie wszyscy przypadkowo... jak ten/ta szukający w google frazy: dekret bieruta i co dalej.
pozdrawiamy malinowo...
m. i ł.
skomentuj (1)
2007-02-25 13:11:57 >> niedziel
kot chyba oszalał, bo jest dziś wyjątkowo spokojny. akurat gdy mam wolne i musze pisac prace, on mi nie daje argumentu do lenistwa... dobrze, to sam sobie znajde: posprzatac by wypadalo i cos ugotowac bo maz zaraz z pracy wraca. eh eh
a potem kino :) cos ostatnio czestotliwosc kinowa sie nam zwiekszyla. bardzo prawidlowo. krotko wspomne, ze rys to na pewno nie mis, ale bardzo, bardzo dobry. no moze nie liczac kilku niepotrzebnie poruszonych i niedokonczonych watkow. mnostwo swietnych tekstow i scen, ktore nasze wnuki beda cytowac kiedys nierzadziej niz my misia...
a propos kina to jeszcze warto, warto i trzeba pojsc na 'zycie na podsluchu'. swietna historia, z nieco amerykanska koncowka, ale porusza
przy okazji chciałym zaprotestowac (moge nawet przywiazac sie do drzewa), ze 'nagrody' za najgorsze filmy, scenariusze, gry aktorskie, itd., nie powinny nazywac sie zlote maliny. skandal!!
ł.
skomentuj (2)
2007-02-11 08:25:37 >> 3:0
3:0 to wynik meczu my kontra sesja. ;)
udało się pozaliczać wszystko - mi dwa, Miśkowi jeden egzam. ale za to skala ocen pełna: 3, 4 ,5. i nawet dwie pierwsze pozycje z plusem :).
ufff.
a dziś w pracy od 7. kocham to... kocham inaczej ;).
m.
skomentuj (2)
2007-02-09 21:32:33 >> 2 miesiące później
nie wiem czy ta wiadomość kogoś ucieszy, ale... żyjemy :)
żyjemy, pracujemy, uczymy się i piszemy prace mgr (uściślijmy - powinienem pisać ja). blog chyba przestał być codziennym pamiętnikiem (czy kiedykolwiek był?), ale mam nadzieję, że nie umrze całkowicie. póki co :)
a wieczór dziś pod tytułem: słomiany wdowiec, wino, biała czekolada do picia (spodziewałem się czegoś lepszego, ale ujdzie), krokiety, lista, książka, zabawy z kotem, skrable, grono i... pisanie pracy - kolejność przypadkowa, oprócz ostatniej pozycji. póki co pozostała tknięta najdelikatniej, ehhh...
zmykam to ciut zmienić
ł.
skomentuj (0)
2006-12-04 13:54:19 >> nie ma takiego miasta - Londyn! Jest Lądek, Lądek Zdrój... Wisła
urlop w Anglii - taki był plan :). odwiedzić kumpelę w Norwich, wybrać się do Londynu...
wszystko byłoby pięknie gdyby nie angielska pogoda która dopadła nas już w Polsce. mega mgła w całym kraju. a jej skutkiem było to, że na lotnisku w Łodzi, już po odprawie, zawiadomiono nas że lot zostaje odwołany. samolot którym mieliśmy lecieć, wylądować musiał w Berlinie. wolnych miejsc na innych lotach w najbliższej przyszłości nie było... a że urlopu nie dało się przebukować, zamiast do londynu pojechaliśmy do... Wisły :). pięknie było... tylko trochę żal!
co się jednak odwlecze...
mam przynajniej taką nadzieję!
m.
skomentuj (7)
2006-11-05 14:59:24 >> nie wierzmy sondażom!
w najnowszym sondażu wojtek wierzejski w wyścigu do prezydentowania w stolcu dostał 0,4% :D a w drugiej turze gronkowiec(51%) wygrywa z yes,yes, yes(49%)... może być ciekawie
skomentuj (2)
2006-10-29 15:57:18 >> zewnętrzne fuj
dlaczego jeszcze wczoraj było lato, a dziś już jesień? właśnie przechodziłem przez łazienki i nawet wiewiórki takie jakieś smutniejsze i bardziej jesienne, bleeee...
idealna pora na leżenie w łóżku z książką i gorącą czekoladą... i jeszcze muzyczna sjesta. spaaac! jakoś tej godziny więcej nie odczułem, ktoś tu oszukuje.
żeby tylko kot nie przeszkadzał :) o, jak będzie starszy to będzie idealny na taką pogodę-majestatycznie przechadzający się i leżący obok Sigur :-) mrauuuu. póki co szaleje.
ł.
skomentuj (1)
2006-10-18 11:41:15 >> mamy dziecko


dziecko zwie się Sigur. jest u nas już prawie od miesiąca i jakoś nie mogę uwierzyć w to, że jeszcze nic poważnego nie zbroił, ani nie zniszczył... (tfu tfu)
oczywiście gryzie, drapie i szaleje, ale to chyba byłoby nienormalne gdyby było inaczej. miauuu
ps. fotki uległy zamianie bo tamte cuś za wielkie były ;)
skomentuj (2)
2006-10-05 16:22:40 >> gdzie?
'Nie trzy, a osiem. Tyle marszów, wieców i manifestacji zaplanowano na sobotę w Warszawie. Poza zapowiadanymi marszami PO i LPR oraz wiecem PiSu, w stolicy odbędzie się też pięć mniejszych protestów. Stowarzyszenie Młode Centrum przed siedzibą NBP zamierza wyrazić poparcie dla Leszka Balcerowicza. Przed Pałacem Prezydenckim "przeciwko obecnemu rządowi, a także liberałom z PO i SLD" zgłoszono protest osoby prywatnej. Przed Sejmem odbędzie się manifestacja osób domagających się zwrotu gruntów warszawskich zabranych po wojnie dekretem Bieruta. Na Placu Zamkowym partia "Praca Zdrowie Ekologia" zapowiedziała protest przeciwko "zawłaszczeniu władzy w Polsce przez eurosyjonistów i klerykofaszystów".'
Najbardziej podoba mi się ostatni :D No i oczywiście ten przed pałacem prezydenckim - przeciw wszystkim i wszystkiemu generalnie... gdzie pójść? trudna decyzja
ł.
skomentuj (2)
2006-09-30 17:48:45 >> czego?
nie wiem co moi rodzice zrobili z tym komputrem, ale jak pomylę np. o jedną literę, adres w IE to wyskakuje mi komunikat: "nie znaleziono członka"....
ł.
skomentuj (1)
2006-09-27 08:29:36 >> V RP
obudziłem się w V RP... nie przypuszczałem, że to tak szybko pierdolnie. oby tylko pierdolnęło do końca...
Renata Beger bohaterką!! na traktory!
ł.
skomentuj (2)
2006-09-08 12:55:33 >> żyjemy ;p
dawno nikogo tu nie było. jakieś echo słychać na maliniakowym blogu...
słowo tłumaczenia: nie mamy neta w domu. tylko w pracy, a przecież ciężko pracujemy, więc nie ma czasu na notki ;) no!
w skrócie, to żyjemy i może nam się rodzina o jednego członka (choć nie wiemy jeszcze czy to będzie pan) powiększy. będzie małe, rude, włochate i będzie miałczało :). istnieje mały konflikt co do imienia.chyba za dużo pomysłów, aaale może jeszcze jakieś propozycje?
poza tym trzeba pisać pierwszy magisterski rozdział.. jeszcze mi jakiś niecały tydzień został. a nie wiedziałem, że to tak opornie pójdzie,auuu. trzeba było wcześniej myśleć, a nie wszystko na ostatnią chwilę... tradycyjnie nic mnie tak nie mobilizuje jak nóż na gardle. było łazić w ostatnich dniach na koncerty (boska coma i myslovitz, całkiem niezły waglewski), do klubów i na mecze?
a właśnie: z serbią w końcu zaczęliśmy grać w piłkę, a nie w stanie i podziwianie gry przeciwników. to pewnie dzięki mojemu dopingowi, aż gardełko bolało.. choć pomponów nie miałem i pewnie dlatego zremisowaliśmy. no i dlatego, że trener jest wolontariuszem :D ale miło, że rośnie nam nowe pokolenie piłkarzy: przystojne i strzelające bramki :))
to co się dzieje w kraju, na wiejskiej i w okolicach nie wymaga komentarza. wymaga wypierdalania jak najdalej stąd... tym bardziej, ze jesień idzie.
może chociaż gdzieś na kilka dni, hmmmmmmmm :-)
ł.
skomentuj (5)
2006-08-01 15:09:21 >> batteries charged
HVALA! :)
skomentuj (5)
2006-07-23 19:47:53 >> wyjechali na wakacje
może wrócą
może za dwa tygodnie
może wcześniej
może się opalą
morze :]
skomentuj (1)
2006-07-07 10:16:00 >> bliżniacy?
pani w osiedlowym warzywniaku na centralnym: jesteście braćmi? nie? a tacy podobni
:D
ł.
skomentuj (3)
2006-07-05 18:57:39 >> ciao germania
muszę przyznać, że już dawno tak się nie emocjonowałem w czasie meczu. skoki, krzyki, jęki.... zresztą nie tylko ja, ale i mąż... który jak nigdy, się ze mną zgadzał i też kibicował włochom (nawet mu nie musiałem mówić, że to ci w niebieskim ;))
piękny mecz i piękny wynik. żeby tak jeszcze dziś portugalia z boską krystyną ronaldową, wygrała, to będzie piękny finał, eh oh ah
a nie wiem czy od piwska, lodów i spania przy otwartym oknie, ale od wczoraj coś mi się kicha i gardełko boli, brrr! a może to od różnicy temperatur: w domu się nie da wytrzymać, słońce zagląda całe popołudnie i upał straszny, a w pracy klima i właśnie mi zimno w stópki :D
miało nie być o polityce, ale jak patrzę na spoty pisorów to mi się podnosi. wszystko jest tak wspaniałe i cudowne... tylko społeczeństwo tego nie zauważa, więc trzeba poinformować. bo przecież jak mówi edgar, to absoutnie nie jest element kampanii samorządowej tylko 'sprawna polityka informacyjna'
to jak jest o wszystkim, to jeszcze napiszę, że nam się sesje pokończyły, ufff! no i urlopy się zbliżają :-)))
ł.
skomentuj (0)
|
|